poniedziałek, 17 października 2016

Książka Miesiąca | październik

"Syn złodziejki" Grażyna Bąkiewicz

Hieronim Wróbelek nigdy nie miał w życiu łatwo. Począwszy od imienia, które wzbudza sensację, skończywszy na opinii o rodzinie. Hieronim jest tytułowym synem złodziejki, ale o tym dowiaduje się dopiero po przyjeździe do Polski. Odkrywa, że jego matka jest powiązana z łódzkim światem przestępczym i sam nie wie, co ma o tym myśleć. Chce tylko zwrócić na siebie uwagę rodzica, ale - jak to zwykle bywa - ściąga na siebie jedynie kłopoty. Marzący o otrzymaniu jednego jedynego prezentu od swojej matki trafia w sam środek wojny łódzkich gangów. To, przed czym usiłowała go uchronić Zofia - jego matka - staje się rzeczywistością. 
Autorka otoczyła świat rzeczywisty skorupką akcji, dramatyzmu. Powieść wciągająca, dynamiczna. Polecamy szczególnie osobom lubiącym książki przygodowe. 
Czytając, zadaj sobie pytanie: Co bym zrobił, będąc Hieronimem? Książka dostępna w naszej bibliotece. 

czwartek, 13 października 2016

Co na papierze, tego nikt nam nie zabierze

11 października (wtorek) biblioteka szkolna miała zaszczyt gościć panią Joannę Jagiełło - autorkę wielu powieści dla młodzieży, wierszy i opowiadań, która przyjechała do Łowicza na warsztaty pisarskie. Z jej cennych wskazówek skorzystali uczniowie różnych klas naszej szkoły. Niektórzy przyszli tu z nadzieją rozwinięcia umiejętności pisarskich. Inni chcieli po prostu poprawić jakość wypracowań szkolnych i dowiedzieć się, czy istnieje zawód pisarza i jak bardzo jest opłacalny. Wyposażeni jedynie w długopis i czystą kartkę, musieli zapełnić ją obrazami własnej wyobraźni, korzystając z rad autorki "Kawy z kardamonem".  Pod okiem pani Jagiełło tworzyli nie tylko krótkie historie wymyślonych bohaterów. Uczyli się również inicjować między nimi dialogi i pisać znienawidzone opisy miejsca. Niektórzy dopiero przekonali się o swoich zdolnościach, zdumieni, że ich twórczość przypadła innym do gustu. Uczestnicy warsztatów zgodnie stwierdzili, że taka forma prowadzenia zajęć im odpowiada. Warsztaty kreatywnego pisania zrealizowano w ramach projektu "Pudełko zwane wyobraźnią" Małe Granty 2016. Projekt współfinansowany przez Łowicki Ośrodek Kultury.
Weronik Łąpieś

Oto efekty ich pracy:


"Jestem Andrzej Kasprzyk, ale przyjaciele nazywają mnie Andy. Nie przypominam innych 42-latków, którzy siedzą całe dnie w pracy, a wieczorem oglądają mecze z piwem w ręku. Nie marudzę też na swoje dzieci, politykę, stan majątkowy, ponieważ uważam, że zdecydowanie szkoda na to czasu. Mieszkam w Nowym Sączu na ulicy o zupełnie niepoetyckiej nazwie: Towarowa 52. Codziennie przemierzam uliczki mojego miasta, uśmiechając się do ludzi i podśpiewując pod nosem. Jestem bowiem niespełnionym śpiewakiem, któremu karierę przekreśliło poważne schorzenie krtani. Czasami, gdy pada deszcz, lubię wskakiwać
w kałuże, chociaż moja Emilka bardzo tego nie lubi, ponieważ często zapominam kaloszy. Kim jest Emilka? Jest to moja wierna żona, która wciąż kocha mnie tak samo
jak 20 lat temu pomimo moich siwiejących włosów, zmarszczek koło błękitnych oczu i stale rosnącego brzucha. Mam również dwie piękne córy oraz starego kundelka, który jest moim najlepszym przyjacielem. Uwielbiam zapach świeżo skoszonej trawy i dobre wino, jestem też fanem zmywania naczyń, co wykorzystuje chętnie moja rodzina. Ale nie jestem aż tak idealny, o nie! Nie potrafię się przyznać do błędu i jestem nałogowym palaczem."

Joanna Miziołek, klasa 2 LOC


"Nienawidzę gry na wiolonczeli, powiedzcie to moim rodzicom. Albo napiszcie to na płycie mojego nagrobka. Jak to będzie wyglądać? Ariel Stępiński, lat 20, utrzymanek rodziców, zabiła go wiolonczela.
A tak naprawdę mówicie mi Ari, tylko nie śmiejcie się z mojego imienia. Dopóki będziemy się przyjaźnić, nie wolno wam tego robić. Potem róbcie, co chcecie, bo zakładam, że ta przyjaźń nie potrwa długo. Ja nie umiem się przyjaźnić, tu nikt tego nie umie. Tu mieszkają tylko ludzie nie potrzebujący pracy, zapatrzeni
w swoje wypchane portfele. Tu mieszkają elity, nie należę do nich. Choć właściwie należę, ale nie czuję przynależności. Czy tylko ja widzę różnicę? Mój przyjaciel by ją zauważył. On widziałby we mnie kogoś więcej niż ślicznego chłopca, postawionego na podium i udającego trofeum. Widziałby kogoś ponad gościa, który raz dziennie siada przy wiolonczeli i udaje, że żyje. On by zrozumiał. Chciałbym mieć przyjaciela. 
Tu mieszkają tylko ludzie bez oczu."

Weronika Łąpieś, klasa 2 LOA



















Zdjęcia Weronika Klimczak 

wtorek, 4 października 2016

Jak napisać cokolwiek, żeby powstało arcydzieło?

Warsztaty kreatywnego pisania

z Joanną Jagiełło

Czasami wyobraźnia podsuwa nam obrazy, którymi chętnie podzielilibyśmy się z innymi. Kiedy jednak chcemy przenieść myśli na papier brakuje nam słów. Nie wiemy, jak w kilku pociągnięciach pióra stworzyć wytrawny tekst. Jak napisać cokolwiek, żeby powstało arcydzieło? Odpowiedzi udzieli nam pani Joanna Jagiełło - autorka powieści, wierszy i opowiadań dla dzieci, młodzieży i dorosłych. 11 października o godzinie 10 spotkamy się z nią
w szkolnej bibliotece, gdzie pomoże nam odkryć zdolności literackie. Nauczy nas, jak trzymać pióro, żeby spod niego wypływały same cudowne słowa.

Nosisz w sobie aspiracje literackie? Chcesz pisać znakomite wypracowania? - Przyjdź na spotkanie!  

Uwaga! Liczba miejsc ograniczona, zapisy w bibliotece!