poniedziałek, 24 listopada 2014

Poezja Baczyńskiego pod lupą






W tym roku obchodziliśmy 70. rocznicę śmierci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, polskiego poety czasu wojny, podchorąży, żołnierza Armii Krajowej, podharcmistrza Szarych Szeregów, jednego z przedstawicieli pokolenia Kolumbów, w czasie okupacji związanego z pismem „Płomienie” oraz miesięcznikiem „Droga”.

Jego wiersze mają coś w sobie, bo choć opowiadają o życiu w zupełnie innej Polsce, to trafiają prosto w serce i skłaniają do głębokich refleksji. Chciałabym, żebyście i Wy trochę bliżej poznali jego poezję. 

Oto kilka jego utworów:

Bezsenność

Wiatr gra chorały nocy na organach podwórza;
z pyska chłapie ulicom kroków szara piana,
a noc mży czarnym piaskiem w kwadraty trawników,
dom brodzi zatopiony w kirach po kolana.
Czarny pająk obrazu wpełzł na śliską ścianę,
napęczniały i syty krwi słodkawej mroku,
sieje pustkę bezmierną i meble w nią plącze
Ostre cienie wazonów snują czerń z odwłoków.
Noc się nigdzie nie kończy, jest wszędzie bezkresna,
wiatr gra chorały nocy na podwórza organach;
noc mi zalewa gardło mdlącą, duszną falą,
czekam, stopiony w mroku
wyzwolenia...

rana...

Pocałunek

Dniem czy nocą idziemy wytrwali,
w bitwach ogień hartuje nam pierś,
myśmy dawno już drogę wybrali,
jeśli nawet powiedzie - przez śmierć.

Więc naprzód, niech broń rozdziera,
niech kula szyje jak nić,
trzeba nam teraz umierać,
by Polska umiała znów żyć.

Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
w naszych sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.

Wiatr

Jak wtedy jest nas wszędzie troje,
ja i ty, ja i ty,
a za oknem wiatr uchodzi pękniętym obojem,
narasta zmęczony krzyk.

Unoszą się drzewa i czarne ptaki, o szyby
biją liście czerwieńsze niż jesień.

Wydęte uciekają dni i obłoki spłoszone jak ryby
w ten nasz bolesny, pierwszy wrzesień.
Nie odchodź, to motyle pluszowe tak dzwonią
o te szyby umarłe, o martwy wiatr.
Chodzi za oknem upiór zabitego konia
i kaleki, o kulach nienawiści - świat.
To powietrze wezbrane od trwogi uderza,
przebacz mi świat i życie, i ten wiatr mi przebacz.

Lecą gwiazdy - jaskółki prawdziwego nieba,
rozsypują nam śmierć na pokoje,
umierają chwile nieostrożnych lat,
bo jak wtedy jest nas wszędzie troje,
ja i ty, ja i ty,

i wiatr.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Narodowe Święto Niepodległości



Narodowe Święto Niepodległości 
– polskie święto państwowe obchodzone 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918); święto zostało ustanowione w 1937, od 1939 nie było obchodzone, przywrócono je w okresie transformacji systemowej w 1989; jest dniem wolnym od pracy.


NIEPODLEGŁOŚĆ

Spośród słów używanych nieczęsto, tłumnie dzisiaj na place wybiegło
słowo piękne, jak honor i męstwo,
słowo, które brzmi – niepodległość.

Niepodległość to brąz na cokołach,
lecz na co dzień – mówiąc po prostu
polski dom, polski las, polska szkoła,
polska władza i polski Kościół.

Ono znaczy – bez strachu spać.
Ono znaczy – spokojnie się budzić,
kochać, śmiać się i pewnie trwać
– w wolnym kraju wśród wolnych ludzi.

Marcin Wolski

poniedziałek, 3 listopada 2014

Trochę inny kryminał

Najwyższy czas, żeby opowiedzieć Wam o kolejnej ciekawej publikacji. Tym razem mój wybór padł na "Sprawiedliwość owiec", której autorką jest Leonie Swann. Książkę tę wydano w 2006 roku.

Jest to bardzo ciekawa powieść kryminalna z sympatyczną grupą owiec w roli głównej. Kiedy odnajdują one swojego pasterza przebitego szpadlem, postanawiają wspólnymi siłami dowiedzieć się, kto za tym stoi, a następnie wymierzyć tytułową sprawiedliwość.

Dzięki zastosowaniu owczej (nie zawsze spójnej z ludzką) logiki i dedukcji, powoli docierają do kolejnych tropów i wskazówek. Całości towarzyszą filozoficzne rozmyślania o jedzeniu trawy, owieczkach na niebie i innych zagadnieniach, podejrzanie spójnych także z życiem ludzi.

Książka pozwala w zupełnie inny sposób spojrzeć na otaczającą nas codzienność. 


Autorka recenzowanej książki



Okładka

Najpiękniejsze cytaty z książki:

"Problemem nie są nogi, oczy czy usta - szepnął głos. - Problemy są zawsze w głowie."

"Jeśli coś masz, to coś ma ciebie."

"Nadzieja jest czasem tak wielka, że nie można jej znieść."

Gorąco polecam! :)


sobota, 1 listopada 2014

Święto Wszystkich Świętych




Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze 
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje 
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna 
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego 

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna 
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor 
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej 
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu 
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon 
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno 

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze 
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny 

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości 
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą 


ks. Jan Twardowski