czwartek, 3 października 2013

Co słychać w świecie fantasy?



Nadeszła pora, aby zwrócić uwagę czytelników na kolejne ciekawe dzieła literackie. Teraz skupimy się na powieściach fantasy. W tym artykule zachęcę Was do sięgnięcia do jednego z tomów serii „Zwiadowcy”.

Jest to oczywiście Tom 1., od którego, wszystko się zaczęło. Nosi on tytuł: „Ruiny Gorlanu”. Autorem tej części jak i całej serii jest John Flanagan, australijski pisarz. Książka ta jest dedykowana w szczególności nastolatkom. W Polsce pojawiła się ona w 2009 roku.

Akcja rozgrywa się
w baśniowym świecie, który przypomina średniowieczne klimaty. Głównym bohaterem jest piętnastoletni Will, którego ojciec zginął tragicznie w walce. Jego los zależy teraz od możnego barona. Wcześniej będąc wychowankiem sierocińca marzył o tym, by stać się rycerzem i uczcić pamięć swego prawdziwego ojca. Dyskretnie udoskonala swe umiejętności i pracuje nad siłą fizyczną i krzepą.

Gdy dochodzi do Dnia Wyboru do Szkoły Rycerskiej, okazuje się, że został członkiem tajemniczego Korpusu Zwiadowców. Chociaż Zwiadowcy nie mają dobrej opinii wśród społeczeństwa i chodzą słuchy, że jest to zła grupa ludzi, która ma związek z mroczną magią a nawet potrafią stać się niewidzialni, Will decyduje się stać jednym z nich, ponieważ woli takie życie od bycia pańszczyźnianym chłopem. Daje to początek wielkiej przygody oraz ogromnych zmian w jego życiu.

Czemu chcę polecić tę książkę? Jest ona napisana prostym językiem, który od samego początku czaruje swą wyjątkowością. Powieść wciąga, zaciekawia i przenosi czytelnika w świat, który nigdy wcześniej mu się nie śnił. To barwna, epicka opowieść o heroizmie i przyjaźni, która przywodzi na myśl Władcę Pierścieni. 



Okładka 


John Flanagan, australijski pisarz, który zasłynął z serii książek "Zwiadowcy"




Najpiękniejsze cytaty:


"Cóż, życie jest pełne niespodzianek, a wszyscy ludzie popełniają błędy"

"Słuszną decyzję podejmujesz wtedy, gdy wybierasz to, czego chcesz najbardziej."

"To zdumiewające- pomyślał- jak rzadko ludzie spoglądają w górę"





Jeszcze raz serdecznie polecam! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz